Informacje
- 14 marca 2022
- 15 marca 2022
- wyświetleń: 40496
Kierowca Lamborghini na prochach. Chciał wjechać do kościoła?
W niedzielę, 13 marca około godziny 11.30 w bielskich Komorowicach rozegrały się bardzo niebezpieczne sceny. Na parking kościoła przy pl. Chrzciciela z dużą prędkością wjechało białe Lamborghini Urus. To czas między nabożeństwami. Na kościelnym placu było sporo ludzi. Kierowca prowadził bardzo niebezpiecznie. Jeździł w kółko ze sporą prędkością i chciał staranować jednego z wiernych. W pewnym momencie prowadził samochód tak, jakby chciał wjechać do kościoła. Na miejsce wezwano policję.

Nim na miejsce dotarli mundurowi, kierowca zdążył opuścić kościelny plac i odjechał. Charakterystyczny samochód wart grubo ponad milion złotych, został zatrzymany kawałek dalej, na parkingu włoskiej restauracji przy ul. Komorowickiej.
Za kierownicą siedział 45-letni mieszkaniec pow. żywieckiego. Jak się okazało był trzeźwy. Policjanci użyli także narkotestera, który pokazał wynik pozytywny. 45-latek był pod wpływem amfetaminy. Jego zachowanie było irracjonalne. Został zatrzymany i doprowadzony na obserwację psychiatryczną. Trwają dalsze czynności w tej sprawie.
ZOBACZ TAKŻE
Pijani i naćpani, do tego z zakazami... i nie jest to tytuł hollywoodzkiej superprodukcji
Ponad 3 promile, zakaz prowadzenia i jazda w najlepsze. Pijani kierowcy zatrzymani w powiecie
Pijany Turek bez prawa jazdy zatrzymany w Jaworzu. Auto nie miało ważnego OC
Pięć tysięcy za bezkarność? Tyle pijany przestępca drogowy chciał wręczyć policjantom
Weekend bez rozsądku na drogach. Promile, narkotyki i zakazy, które nie zatrzymały kierowców
Pijany kierowca zakończył szaleńczą jazdę na barierkach. Wcześniej uderzył w zaparkowane auta
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







