bielskiedrogi.pl - Bieżące informacje z dróg powiatu bielskiego i najbliższych okolic.

Reklama

Informacje

  • 24 stycznia 2023
  • 26 stycznia 2023
  • wyświetleń: 3728

Ratownicy szukali jej w górach. Kobieta w tym czasie była w domu

We wtorek, 24 stycznia przed północą do naszej redakcji wpłynęła prośba od ratowników GOPR, którzy prowadzili trudną górską akcję w okolicach szczytu Rysianka w Beskidzie Żywieckim. Poszukiwano kobiety. W akcji brało udział około 100 ratowników z Polski i Słowacji, a także policja i lokalne jednostki OSP. Kobieta odnalazła się w Goczałkowicach-Zdroju, w swoim miejscu zamieszkania.

Reklama

Akcja poszukiwawcza w rejonie Rysianki - 24.01.2023 · fot. GOPR Beskidy


- Około godziny 14.10 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło zgłoszenie od kobiety idącej z Rysianki czerwonym szlakiem w stronę Hali Miziowej. Poinformowała dyspozytora o sporej utracie sił oraz o wątpliwościach, czy dotrze do celu. Po podaniu tylko tych informacji kontakt z kobietą się urwał. Policja nie ma możliwości skontaktowania się z nią, gdyż jej telefon nie posiada karty SIM - informowała we wtorek wieczorem Grupa Beskidzka GOPR.

W akcję poszukiwawczą było zaangażowanych ponad 60 ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR, którzy szukali kobiety w terenie. W działaniach brały również udział Komisariat Policji w Jeleśni, PSP Żywiec oraz OSP Sopotnia Mała. Po stronie słowackiej kobiety szukali ratownicy z Horská záchranná služba.

W nocy goprowcy poinformowali o zakończeniu poszukiwań: "osoba zaginiona została namierzona w terenie miejskim przez funkcjonariuszy policji. Dziękujemy za tak liczne udostępnienia i wszystkie informacje, które przyczyniły się do odnalezienia kobiety. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo".

Jak przekazał naszemu portalowi asp. Paweł Matuszczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej w Żywcu, kobieta odnalazła się w miejscu zamieszkania, w Goczałkowicach-Zdroju.

Z kolei mł. asp. Wojciech Janosz z KPP w Pszczynie doprecyzował, że prośba od dyżurnego policji z Żywca o sprawdzenie tego, czy zaginiona przebywa w miejscu zamieszkania, dotarła do pszczyńskich policjantów o godzinie 0.50. Stróże prawa udali się pod wskazany adres i potwierdzili, że kobieta jest już w domu.

W rozmowie z mundurowymi kobieta tłumaczyła, że dzwoniła do WCPR, aby zapytać o drogę i doszło do nieporozumienia. Po wykonaniu połączenia jej telefon się rozładował, dlatego też nie było z nią kontaktu. Okazało się także, że w czasie trwania akcji ratowniczej kobieta szczęśliwie dotarła do domu.

- Turystka zadzwoniła na numer 112 i poinformowała, że potrzebuje pomocy. Niestety połączenie było bardzo krótkie, bo trwało kilkanaście sekund i nie pozwoliło ani dowiedzieć się, gdzie ta pani się znajduje, jak się nazywa i jaki ma numer telefonu. W związku z tym, że było zbyt dużo niewiadomych - podjęliśmy decyzję o tym, aby rozpocząć działania poszukiwawcze. Działania trwały prawie 12 godzin - powiedział w rozmowie z telewizją Polsat News Marcin Szczurek, naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR.

Żywiecka KPP nie prowadzi postępowania w tej sprawie, ponieważ poszukiwana "nie miała złych zamiarów". Z tego powodu nie poniesie także kosztów akcji ratunkowej.

Grupa Beskidzka GOPR podsumowała akcję ratowniczą



Akcja poszukiwawcza w rejonie Rysianki - 24.01.2023
Akcja poszukiwawcza w rejonie Rysianki - 24.01.2023 · fot. GOPR Beskidy


Akcję ratowniczą podsumowała Grupa Beskidzka GOPR. Ratownicy przeczesywali ogromny obszar obejmujący rejon Romanki, Krawców Wierchu, Rysianki, przez Halę Miziową aż po Przełęcz Glinne. Przeszukiwali zbocza w stronę Złatnej, Sopotni, Żabnicy i Korbielowa, m.in. wzdłuż planowanej trasy marszu osoby poszukiwanej oraz inne szlaki i drogi w rejonie Rysianki-Hali Miziowej.

- Osoba dzwoniąca na nr 112 swoim telefonem uruchomiła procedurę, w którą zostały zaangażowane wszystkie służby. Prowadziliśmy działania ratunkowe w terenie górskim w trudnych warunkach. W logistyce i transporcie ratowników pomiędzy miejscowościami pomagali nam strażacy. Czynności były prowadzone również przez Policję. Dziękujemy za dobrą współpracę! - napisali beskidzcy goprowcy w mediach społecznościowych.

- Apelujemy o rozsądek - uruchomiona procedura działa, dopóki nie zostanie anulowana lub odwołana. W tym konkretnym przypadku osoba, która uruchomiła alarm, powinna go odwołać - podkreśla Grupa Beskidzka GOPR.

mp, sid / bielskiedrogi.pl

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.