![RAP POLUDNIE COVER [1920 x 1080] FINAL](https://img.bielskiedrogi.pl/ib/2280e5e50f269a4cb6ffb64e72dd2880/7/2026/02/rap_poludnie_cover_1920_x_1080_final_3495.png)
Informacje
- 30 stycznia 2026
- wyświetleń: 2750
Jest raport końcowy dotyczący wypadku szybowca z lipca 2025 roku. Wnioski porażają!
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała raport końcowy dotyczący wypadku szybowca, do którego doszło 3 lipca 2025 roku w pobliżu lotniska w Bielska-Białej. W wyniku zdarzenia jedna osoba została lekko ranna, a nowoczesny szybowiec uległ poważnym uszkodzeniom. Komisja wskazała jednoznacznie: kluczową rolę odegrały błędy pilota, spotęgowane jego stanem nietrzeźwości.

Lot próbny zakończony poza lotniskiem
Do wypadku doszło podczas lotu próbnego szybowca Diana 4E, wykonywanego w ramach programu testów prowadzonych przez producenta maszyny. Szybowiec był holowany przez samolot na wysokość około 2,5 tys. metrów, skąd pilot rozpoczął lot samodzielny. Celem próby było sprawdzenie zachowania maszyny przy dużych prędkościach.
Na wysokości około 2000 metrów, podczas rozpędzania szybowca do prędkości granicznej, doszło do nagłego otwarcia hamulców aerodynamicznych. To elementy wysuwane ze skrzydeł, które zwiększają opór powietrza i pozwalają pilotowi szybciej tracić wysokość, np. przed lądowaniem. W tym przypadku hamulce otworzyły się gwałtownie i - co kluczowe - pilot twierdził, że nie dało się ich później zamknąć. Mężczyzna o swoich problemach drogą radiową poinformował ekipę naziemną, przerwał próbę i rozpoczął zniżanie w kierunku lotniska. Choć szybowiec cały czas znajdował się w jego pobliżu, pilot wykonał zbyt szeroki krąg i oddalił się na tyle, że nie był już w stanie dolecieć do pasa startowego.

Próba lądowania w terenie przygodnym
Widząc, że lądowanie na lotnisku jest niemożliwe, pilot zdecydował się na awaryjne lądowanie na terenie prywatnej stadniny koni, znajdującej się około 400 metrów od granicy lotniska. Był to obszar nieprzygotowany do lądowań: nierówna łąka, otoczona budynkami, drzewami i ogrodzeniami, z ustawionymi przeszkodami do jazdy konnej. Na domiar złego, na padoku znajdowała się nastolatka, która trenowała jazdę konną.
Podczas niskiego przelotu nad zabudowaniami szybowiec stracił prędkość, został przeciągnięty (czyli znalazł się poniżej minimalnej prędkości bezpiecznego lotu) i utracił stabilność. Maszyna zahaczyła o przeszkody na padoku, a następnie z dużą siłą uderzyła w ziemię. To cud, że dziecko jeżdżące konno nie ucierpiało w wypadku - maszyna minęła dziewczynkę dosłownie o włos. Pilot odniósł jedynie lekkie obrażenia i samodzielnie opuścił kabinę. Nikt postronny nie został ranny, choć trzeba zaznaczyć, że nastolatce udzielono pomocy medycznej - dziewczynka doznała szoku.

Alkohol i utrata świadomości sytuacyjnej
Kluczowe ustalenie raportu dotyczy stanu pilota. Badanie alkomatem przeprowadzone po wypadku wykazało 1,11 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co oznacza stan nietrzeźwości. Komisja nie miała wątpliwości, że alkohol znacząco wpłynął na ocenę sytuacji i podejmowane decyzje.
Zdaniem PKBWL pilot stracił tzw. świadomość sytuacyjną, czyli zdolność do prawidłowej oceny swojego położenia, wysokości i możliwości dolotu do lotniska. W normalnych warunkach, nawet z otwartymi hamulcami aerodynamicznymi, doświadczony pilot nie powinien mieć problemu z bezpiecznym wykonaniem kręgu i lądowaniem. Tymczasem pilot dopuścił do nadmiernego oddalenia się od lotniska i zbyt późno podjął decyzję o lądowaniu poza nim.

Co z awarią hamulców?
Raport potwierdza, że hamulce aerodynamiczne pozostały otwarte, jednak badanie wraku nie wykazało ich mechanicznej awarii. Komisja ustaliła, że do ich otwarcia doszło najprawdopodobniej w wyniku działania pilota podczas lotu z nadmierną prędkością.
Wnioski Komisji
PKBWL wskazała, że bezpośrednią przyczyną wypadku była utrata kontroli nad szybowcem podczas nieudanego lądowania w terenie przygodnym. Do zdarzenia doprowadziła kombinacja kilku czynników: lot w stanie nietrzeźwości, błędy w pilotażu, nieprawidłowe wykonanie kręgu nadlotniskowego oraz niewłaściwa reakcja na nietypową sytuację w powietrzu.

Raport podkreśla, że jego celem nie jest wskazywanie winy w sensie prawnym, lecz zapobieganie podobnym zdarzeniom w przyszłości. Wnioski z badania mają służyć poprawie bezpieczeństwa, zwłaszcza w lotach próbnych, które - choć rutynowe - wymagają najwyższej dyscypliny i pełnej sprawności psychofizycznej pilota. Szybowiec Diana 4E podczas tego lotu był wyposażony w kilka kamer. Analiza nagrań niewątpliwie pozwoliła dokładniej wyjaśnić wszystkie okoliczności wypadku. Z pełnym, 35-stronicowym raportem, można zapoznać się na stronie PKWBL - materiał jest ogólnodostępny.
Wypadki i kolizje

Gorący tematCzołowe zderzenie dwóch samochodów w Bujakowie. Dwie osoby trafiły do szpitala

Potrącenie pieszej przy Zamku Sułkowskich. Sprawca stracił prawo jazdy

Gorący temat[FOTO] Wypadek na ul. Leszczyńskiej. Samochód wpadł na chodnik i zmiótł pieszą

[WIDEO] Gdy nawigacja mówi "na rondzie prosto"

Potrącenie seniorki na ul. Aleksandrowickiej. Policja wyjaśnia wątpliwości dotyczące winy kierującej

Gorący temat[FOTO] Trzy radiowozy na sygnałach do samochodu, który miał problem wycofać z wąskiej uliczki
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

