Informacje

  • 13 lutego 2026
  • wyświetleń: 6884

Oblodzona S-1 i zmiana kierunku śledztwa. Policja szuka świadków porannych kolizji

We wtorek 10 lutego około godziny 7.30 na drodze ekspresowej S-1, na odcinku pomiędzy Bielskiem-Białą a Dankowicami, doszło do serii zdarzeń drogowych w bardzo trudnych warunkach. Kierowcy mówili wprost o całkowicie oblodzonej jezdni, na której samochody traciły przyczepność. Według relacji uczestników tylko przypadek sprawił, że nie doszło do karambolu. Na miejscu interweniowali policjanci, którzy wstępnie uznali, że przyczyną zdarzeń mógł być stan drogi i odpowiedzialność może ponosić jej zarządca. Wydawało się więc, że sprawa zakończy się postępowaniem administracyjnym wobec służb utrzymania trasy. Sytuacja jednak zaczęła się komplikować.

Totalna "szklanka" na S-1 między Bielskiem-Białą a Dankowicami. Kraksa i utrudnienia w ruchu
Totalna "szklanka" na S-1 między Bielskiem-Białą a Dankowicami. Kraksa i utrudnienia w ruchu · fot. czytelnicy


Dwie kolizje w krótkim odstępie czasu



Jak informuje Referat ds. Wykroczeń Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, postępowanie dotyczy dwóch zdarzeń w miejscowości Stara Wieś.

Pierwsze miało miejsce około godziny 7.30 w rejonie 33 kilometra trasy w kierunku Oświęcim. Doszło tam do kolizji trzech samochodów marek Fiat, BMW i Audi.

Drugie zdarzenie odnotowano około godziny 7.55 kilka kilometrów dalej, w kierunku Bielsko-Biała, gdzie kierujący BMW uderzył w bariery energochłonne.

Policja apeluje o nagrania



Obecnie funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające i zwracają się do kierowców o pomoc. Osoby, które przejeżdżały w tym czasie wskazanym odcinkiem i posiadają nagrania z wideorejestratorów, proszone są o kontakt z Wydziałem Prewencji KMP w Bielsku-Białej przy ul. Wapiennej 45, telefonicznie pod numerami 47 857 12 63, 47 857 13 18 lub pod numerem alarmowym 112.

Zabezpieczone materiały mogą mieć kluczowe znaczenie dla ustalenia przebiegu zdarzeń.

Dlaczego potrzebni są świadkowie



Pojawienie się apelu o świadków sugeruje, że ostateczna ocena przyczyn kolizji nie jest jeszcze przesądzona. Choć początkowo wskazywano na stan nawierzchni i możliwą odpowiedzialność zarządcy drogi, dalsze ustalenia mogą dotyczyć także zachowania uczestników ruchu.

Od wyniku postępowania zależy, czy odpowiedzialność poniosą służby utrzymania drogi, czy któryś z kierowców, w tym prowadząca Fiata 500. Na razie policja podkreśla, że sprawa pozostaje otwarta, a zgromadzony materiał dowodowy ma dopiero pozwolić na jednoznaczne ustalenie przyczyn zdarzeń.

Przypominamy, że w sprawie zabrał głoś także poseł Grzegorz Puda: Groźnie wyglądająca kraksa na oblodzonej S-1: reakcja posła Grzegorza Pudy.

Wnioski trudno dziś jednoznacznie formułować. Z pozoru niewielka kolizja, w której nikt nie odniósł obrażeń, przerodziła się w szeroko komentowaną sprawę medialną, angażującą również polityków. Jak zakończy się całe postępowanie, na razie nie wiadomo. Do tematu będziemy wracać wraz z pojawianiem się nowych informacji.

Zapytaliśmy oficera prasowego KMP w Bielsko-Biała, Sławomira Kocura, z czego wynika ta zmiana. Otrzymaliśmy odpowiedź, że "policja przede wszystkim koncentruje się na dokładnym wyjaśnieniu sprawy, w tym na ustaleniu prędkości, z jaką poruszali się kierowcy na tym odcinku drogi - szczególnie że jest to odcinek drogi ekspresowej".

Zac / bielskiedrogi.pl

źródło: KMP Bielsko-Biała

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.