Informacje
- 9 marca 2026
- wyświetleń: 3059
[WIDEO] Zawrócił na ekspresówce i jechał pod prąd. Sprawa kierowcy z S-1 zakończona w sądzie
Niebezpieczny manewr na drodze ekspresowej S-1 w Lalikach zakończył się sprawą w sądzie. W grudniu ubiegłego roku kierowca osobowego Opla zawrócił na trasie i przez pewien czas jechał pod prąd, łamiąc kilka przepisów i stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Teraz zapadł w tej sprawie wyrok.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło 15 grudnia 2025 roku około godziny 9.30 na drodze ekspresowej S-1 w kierunku Zwardonia. 37-letni mieszkaniec powiatu cieszyńskiego, kierujący osobowym oplem, po dojechaniu do tunelu w Lalikach zdecydował się na skrajnie ryzykowny manewr. Zawrócił na drodze ekspresowej i ruszył pod prąd, nie zważając na pojazdy jadące w jego kierunku.
Na tym jednak nie zakończyło się jego niebezpieczne zachowanie. Mężczyzna kontynuował jazdę pod prąd aż do miejsca, w którym przebiega pas jezdni w przeciwnym kierunku. Tam zatrzymał samochód na powierzchni wyłączonej z ruchu, po czym włączył się do ruchu i pojechał w stronę Żywca.
Mimo bardzo dużego zagrożenia, jakie stworzył na drodze, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał i nie doszło do kolizji ani wypadku.
Kierowca dopuścił się jednak szeregu poważnych wykroczeń drogowych. Na jego konto trafiło ponad 40 punktów karnych. Ze względu na charakter i liczbę naruszeń przepisów sprawa została skierowana do sądu. Wyrokiem sądu na 37-latka nałożono łączną grzywnę w wysokości 3 tysięcy złotych.
Policjanci przypominają, że drogi ekspresowe i autostrady to trasy o najwyższych dopuszczalnych prędkościach. Wszelkie nieprawidłowe manewry mogą w takich miejscach doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń. Zawracanie, cofanie czy jazda pod prąd na tego typu drogach jest skrajnie niebezpieczne i stanowi poważne naruszenie przepisów ruchu drogowego.
W przypadku pomyłki, na przykład gdy kierowca ominie właściwy zjazd, powinien kontynuować jazdę do kolejnego węzła i dopiero tam bezpiecznie zmienić kierunek podróży. Nie wolno zatrzymywać się bez wyraźnej przyczyny na pasie ruchu ani na powierzchni wyłączonej z ruchu, a tym bardziej podejmować prób zawracania czy jazdy pod prąd. Aż strach, że tego typu przepisy trzeba tłumaczyć kierowcom, którzy przecież powinni tego typu rzeczy mieć "w jednym palcu".
Policja apeluje do kierowców o rozwagę, przestrzeganie przepisów i przewidywanie skutków swoich decyzji na drodze. Odpowiedzialne zachowanie za kierownicą ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
Ku przestrodze opublikowano nagranie z monitoringu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, które pokazuje, jak niebezpieczny był manewr wykonany przez kierowcę opla.
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

