Informacje
- 20 sierpnia 2026
- wyświetleń: 158
Stan opon a bezpieczeństwo na drodze. Kiedy zużyty bieżnik staje się realnym zagrożeniem
Materiał partnera:
Wśród przyczyn kolizji i wypadków najczęściej wymienia się nadmierną prędkość czy nieuwagę kierowcy. Znacznie rzadziej mówi się o stanie opon, choć to właśnie one są jedynym punktem styku auta z jezdnią. Zużyty bieżnik potrafi wydłużyć drogę hamowania o kilka, a na mokrej nawierzchni nawet o kilkanaście metrów - często to właśnie te metry decydują, czy uda się zatrzymać przed przeszkodą, pieszym albo poprzedzającym autem.
Prawo określa minimalną głębokość bieżnika na 1,6 mm. Warto jednak wiedzieć, że przyczepność spada wyraźnie już wcześniej. Przy około 3 mm opona letnia zaczyna tracić zdolność odprowadzania wody, co zwiększa ryzyko poślizgu na mokrej drodze, znanego jako aquaplaning. W praktyce granica 1,6 mm to absolutne minimum wymagane przepisami, a nie poziom, przy którym jazda jest jeszcze w pełni bezpieczna. Dla opon zimowych za rozsądną granicę uznaje się około 4 mm, poniżej których pogarsza się przyczepność na śniegu.
Sam pomiar jest prosty. Wystarczy wsunąć w rowek bieżnika monetę jednozłotową lub użyć wskaźnika zużycia, czyli niewielkiego progu umieszczonego w rowkach opony. Jeśli bieżnik zrównał się z tym progiem, opona kwalifikuje się do wymiany. Warto sprawdzać także równomierność zużycia - jeśli opona ściera się z jednej strony, może to świadczyć o źle ustawionej geometrii lub nieprawidłowym ciśnieniu.
Osobnym, często pomijanym czynnikiem jest samo ciśnienie w oponach. Zbyt niskie pogarsza stabilność auta, wydłuża drogę hamowania i przyspiesza zużycie, a zbyt wysokie zmniejsza powierzchnię styku z jezdnią. Ciśnienie warto sprawdzać co najmniej raz w miesiącu oraz przed dłuższą trasą, gdy auto jest bardziej obciążone. Prawidłowe wartości znajdziesz w instrukcji pojazdu lub na naklejce przy słupku drzwi kierowcy.
Równie istotny jest wiek opony. Guma z czasem twardnieje i traci elastyczność, nawet jeśli bieżnik wygląda na mało zużyty. Datę produkcji odczytasz z kodu DOT na boku opony - cztery cyfry oznaczają tydzień i rok produkcji. Opony starsze niż dziesięć lat powinny zostać wymienione niezależnie od wyglądu, a producenci zalecają ostrożność i dokładniejszą kontrolę już po sześciu, siedmiu latach użytkowania.
Nie bez znaczenia jest też dopasowanie opon do pory roku. Choć w Polsce nie obowiązuje formalny nakaz zakładania opon zimowych, w niskich temperaturach mieszanka opony letniej twardnieje i traci przyczepność nawet na suchej nawierzchni. Zimą, na śniegu i lodzie, różnica w drodze hamowania między oponą letnią a zimową bywa ogromna - i to często ona stoi za stłuczkami przy pierwszych przymrozkach.
Ma to szczególne znaczenie w regionie bielskim i na drogach Beskidów, gdzie kręte trasy, podjazdy i strome zjazdy stawiają przed oponami wyższe wymagania. Na górskim zjeździe dobra przyczepność i sprawne hamowanie są kluczowe, a przy zmiennej pogodzie warunki potrafią zmieniać się niemal z kilometra na kilometr.
Dbałość o opony to jeden z najprostszych sposobów ograniczenia ryzyka na drodze. Regularna kontrola bieżnika, ciśnienia i ogólnego stanu opon zajmuje kilka minut, a bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo. Gdy przychodzi czas na wymianę, opony można dziś kupić także przez internet - w sklepach takich jak BEIZ da się porównać tysiące modeli według rozmiaru lub auta i zamówić dostawę bezpośrednio do wybranego warsztatu montażowego. Kluczowe jest jednak nie samo miejsce zakupu, lecz to, by nie odkładać wymiany zużytych opon na później.