Informacje
- 8 września 2026
- 9 września 2026
- wyświetleń: 1980
Ponad 1,5 promila i bez kasku. Rowerzysta rozbił głowę o asfalt
Do groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek 7 września po zmierzchu na ulicy Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. 39-letni rowerzysta przewrócił się na jezdnię i z impetem uderzył głową o asfalt. Nie miał kasku. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala.

Do wypadku doszło na ul. Cieszyńskiej. Z ustaleń policjantów wynika, że rowerzysta najprawdopodobniej zahaczył o krawędź chodnika, stracił równowagę i runął na jezdnię. Uderzenie było na tyle silne, że mężczyzna doznał poważnych obrażeń głowy i zaczął krwawić.
Zdarzenie zauważył przypadkowy uczestnik ruchu, który natychmiast wezwał pomoc. Na szczęście w pobliżu znajdował się zespół ratownictwa medycznego, który szybko dotarł na miejsce. Chwilę później interweniowali również policjanci bielskiej drogówki.
Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości 39-latka. Wynik badania nie pozostawił wątpliwości. Rowerzysta miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Co więcej, podczas jazdy nie miał założonego kasku ochronnego.

Alkohol i rower to bardzo niebezpieczne połączenie. Nawet pozornie niewielka ilość alkoholu może zaburzać koncentrację, ocenę odległości i prędkości, a także koordynację ruchową i czas reakcji. W przypadku rowerzysty konsekwencje błędu mogą być szczególnie poważne, ponieważ nie chroni go karoseria samochodu ani systemy bezpieczeństwa.
Ta historia pokazuje również, jak ważny jest kask ochronny. Nie zapobiegłby samemu upadkowi, ale mógłby ograniczyć skutki uderzenia głową o twardą nawierzchnię. Na rower wsiadajmy trzeźwi, a kask zakładajmy zawsze. Jedna chwila nieuwagi może zdecydować o naszym zdrowiu, a nawet życiu.Sławomir Kocur











