Informacje

  • 29 września 2026
  • wyświetleń: 1550

Przejechał po głowie pracownika, który był w studzience. Niecodzienny wypadek w Czechowicach-Dziedzicach

W poniedziałek, 28 września około godziny 15.00 na ul. Weneckiej w Czechowicach-Dziedzicach doszło do bardzo nietypowego wypadku. Kierowca nie zauważył pracownika, który wykonywał prace w otwartej studzience. Niewiele brakło, a doszłoby do tragedii.

2026 09 29 10 28 22 Cel Ślub Średni Prostokąt (IAB) – Średni prostokąt (IAB)
Zdjęcie przykładowe · fot. biblioteka canva.com


Z ustaleń policjantów wynika, że 55-letni kierowca citroena C1 skręcał z ul. Waryńskiego na ul. Wenecką. Tuż za osią skrzyżowania znajdowała się otwarta studzienka, w której dwóch mężczyzn wykonywało prace. Jeden z nich znajdował się w głębi, a drugiemu z otworu wystawała tylko głowa. Kierowca nie zauważył przeszkody. Pojazd uderzył w głowę pracownika, któremu życie uratował kask.

48-letni mężczyzna odniósł obrażenia głowy i trafił do szpitala. Rany są groźne, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. O skali zagrożenia najlepiej świadczy fakt, że - mówiąc bez ogródek - uderzenie samochodu mogło wręcz urwać pracownikowi głowę. Policjanci przeprowadzili czynności wyjaśniające i przebadali uczestników zdarzenia. Wszyscy byli trzeźwi.

Zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek drogowy. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że kierowca ma obowiązek obserwować przedpole jazdy i nie ma wytłumaczenia na to, że w biały dzień nie zauważył otwartej studzienki. Natomiast rolą osób wykonujących prace jest odpowiednie zabezpieczenie robót. Zdaniem okolicznych mieszkańców i kierowców, którzy wcześniej przejeżdżali w tym miejscu, oznakowanie i zabezpieczenia były bardzo symboliczne.

sid / bielskiedrogi.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.