Informacje

  • 24 lutego 2025
  • wyświetleń: 7212

19-latek postawił na nogi wszystkie służby. Wstrzymano pociągi i ruch na obwodnicy

Do niecodziennej sytuacji doszło minionej nocy na terenie Bielska-Białej. Pijany 19-latek spacerował trasą S-1. Przechodził za barierki i sugerował, że chce skoczyć z wiaduktu w Komorowicach. Można mówić różne rzeczy na policjantów, ale w tej sytuacji nie można odmówić profesjonalizmu i zaangażowania dyżurnego KP3 w Bielsku-Białej, którego upór doprowadził do szczęśliwego finału tej patowej sytuacji.



Wszystko zaczęło się kilka minut przed północą, gdy dyżurny odebrał głuchy telefon. W tle było słychać jedynie przejeżdżające samochody i coś co przypomina szlochanie. Doświadczenie dyżurnego podpowiadało mu, że nie może sprawy bagatelizować. Oddzwonił na numer telefonu, który odebrany przez mężczyznę. Od razu dało się wyczuć, że trwa rozmowa z osobą pijaną. Mężczyzna bełkotał, płakał i szlochał - trudno było go zrozumieć i nawiązać logiczny kontakt. Umiejętnie poprowadzona rozmowa naprowadziła policję na trop mężczyzny, który jak się okazało spacerował po skraju wiaduktu trasy S-1 w Komorowicach.

Na nogi została postawiona cała bielska policja. Wstrzymano ruch pojazdów na trasie S-1 oraz na ulicach pod długim wiaduktem (m.in. Komorowicka i Grażyńskiego). Do akcji zaangażowały się liczne patrole policji, strażacy i ratownicy medyczni. Wszystko odbyło się po cichu, bez używania sygnałów uprzywilejowania. To po to, by dodatkowo nie stresować kompletnie pijanego desperata. Bohater tej historii idąc skrajem wiaduktu przemieścił się nad torowisko, więc konieczne było wstrzymanie także ruchu kolejowego na trasie Bielsko-Biała - Katowice. Walka o życie mężczyzny i nakłonienie go do zejścia trwały ponad pół godziny. Udało się.

Ta historia ma szczęśliwy finał. 19-latek zszedł na ziemię. Był kompletnie pijany i roztrzęsiony. Wynik badania alkomatem to przeszło dwa promile. Noc spędził na izbie wytrzeźwień, a po wytrzeźwieniu trafił pod opiekę specjalistów z Bielskiego Centrum Psychiatrii w Cygańskim Lesie.

Każdy z nas dźwiga bagaż. Dla niektórych okazuje się on zbyt ciężki!



Próby samobójcze i samobójstwa stały się nieodłącznym elementem pracy służb ratunkowych i otaczającej nas rzeczywistości. Świat pędzi do przodu w zastraszającym tempie, które nie dla wszystkich jest do zaakceptowania. Bez względu na wiek ludzie nie radzą sobie z problemami, często z pozoru błahymi. To co dla nas może wydawać się mało istotne, dla innych jest barierą nie do przejścia. Alkohol na każdego działa inaczej. Jedni zapominają o problemach i stają się wyluzowani, inni wyolbrzymiają swoje problemy i pod wpływem decydują się na akt desperacji (nawet jeśli na trzeźwo nie mają myśli samobójczych). W tym przypadku 19-latek szukał pomocy wśród policjantów. Decyzja o telefonie na bielską komendę, była niewątpliwie słuszną decyzją. Trafił na empatycznego policjanta, który miał ogromne doświadczenie.

Depresji nie można lekceważyć ale można z nią skutecznie walczyć. Depresja to choroba, która wymaga leczenia. Gdy towarzyszą jej inne schorzenia, niesie dodatkowe niebezpieczne konsekwencje. Czasami jedno pytanie: „Jak się czujesz?” może być pierwszym krokiem do uratowania komuś życia. Tym kimś może być nasz bliski, sąsiad lub nawet przypadkowa osoba na ulicy. Bądźmy dla innych życzliwi i starajmy się wszystkich traktować dobrze - nigdy nie wiemy z jakimi problemami zmaga się nasz rozmówca. Każdy z nas niesie swój bagaż. Dla niektórych ten bagaż okazuje się zbyt ciężki. Nie dokładajmy takim ludziom dodatkowego ciężaru.

Światowy Dzień Walki z Depresją



Wczoraj, 23 lutego obchodzony był Światowy Dzień Walki z Depresją. Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja, na którą obecnie cierpi ponad 350 milionów osób, w 2020 roku stanie się drugim po chorobach układu krążenia największym problemem zdrowotnym na świecie.

Mimo, że istnieją skuteczne metody leczenia depresji, to korzysta z nich mniej niż 50%, a w niektórych państwach mniej niż 10% chorych. Najgroźniejszym objawem depresji są myśli samobójcze. Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja może być przyczyną aż 800 000 samobójstw rocznie.

Z raportu opublikowanego w 2015 roku przez Światową Organizację Zdrowia wynika, że na depresję choruje blisko 40 milionów mieszkańców Unii Europejskiej, a rozpowszechnienie tej choroby waha się w zależności od poszczególnych państw członkowskich od 3,8% do 6,3%. Szacuje się, że w Polsce na depresje cierpi ponad 1,5 miliona ludzi, ale tylko 1 na 3 osoby chore korzysta z profesjonalnego leczenia. Tak niski odsetek osób leczących się z powodu depresji w Polsce wynika nie tylko z ograniczonego dostępu do specjalistów, ale także z lęku przed społecznym napiętnowaniem z powodu choroby. Niestety wciąż panuje powszechne przekonanie, że korzystanie z pomocy psychologicznej czy psychiatrycznej jest powodem do wstydu.

Nieleczona depresja często prowadzi do samobójstwa. Z policyjnych raportów wynika, że w 2014 roku w Polsce odebrało sobie życie 6156 osób, a w całej Unii Europejskiej ponad 128 000 osób. Te zatrważające statystyki mają związek z bardziej złożonymi problemami społecznymi, takimi jak bezrobocie, trudna sytuacja ekonomiczna, uzależnienia oraz niedostatecznym dostępem do profesjonalnej pomocy medycznej i psychologicznej.

Depresja jest chorobą całego organizmu i podobnie jak nadciśnienie, cukrzyca czy inna choroba przewlekła może być diagnozowana i skutecznie leczona - mówi Paweł Zegarow, psycholog z Zakładu Gerontologii Zdrowia Publicznego i Dydaktyki, Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

Zgodnie z Międzynarodową Klasyfikacją Chorób (ICD-10) w zależności od charakteru i nasilenia objawów wyróżnia się trzy rodzaje depresji: łagodną, umiarkowaną i ciężką. Do podstawowych objawów klinicznych pierwszego epizodu depresyjnego należą:

  • obniżony nastrój (smutek, przygnębienie),
  • utrata zainteresowania działaniami (zobojętnienie emocjonalne, niezdolność do przeżywania przyjemności),
  • osłabienie energii (szybsze męczenie się i utrzymujące się uczucie zmęczenia).


U wielu osób cierpiących z powodu depresji występują liczne, ale mniej typowe objawy:

  • zaburzenia snu,
  • obniżenie libido,
  • myśli samobójcze,
  • problemy z koncentracją uwagi,
  • utrata wiary w siebie,
  • nieadekwatne poczucie winy,
  • spowolnienie psychoruchowe,
  • wzmożony lub zmniejszony apetyt, który prowadzi do zauważalnych zmian w masie ciała.


Wiele osób chorujących na depresję doświadcza również nadmiernego lęku oraz przykrych objawów somatycznych, takich jak kołatanie serca, duszności, drżenie ciała, zawroty głowy, które nie znajdują medycznego wyjaśnienia.

Depresja nie jest tylko chorobą ludzi starszych. Depresja, często utożsamiana ze smutkiem istotnie różni się od typowych zmian nastroju, których większość z nas doświadcza na skutek niepomyślnych zdarzeń. Jest niezwykle przykrym i długotrwałym stanem, który w zależności od nasilenia może całkowicie dezorganizować życie zawodowe, rodzinne i społeczne.

Osoba cierpiąca z powodu depresji często czuje się bezwartościowa, pesymistycznie ocenia swoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Ponadto doświadcza długotrwałego (powyżej 2 tygodni) obniżenia nastroju z towarzyszącym przez większość dnia uczuciem rozdrażnienia, pustki, zobojętnieniem i wszechogarniającego smutku. Trudność w panowaniu nad swoimi emocjami i drażliwy nastrój są nie tylko źródłem cierpienia dla samego chorego, ale także dla osób z jego najbliższego otoczenia. Stopniowe wycofywanie się z życiowej aktywności może prowadzić do całkowitej utraty zdolności do podejmowania najprostszych decyzji czy też podejmowania czynności higienicznych.

Dobre samopoczucie jest ważne dla ludzi w każdym wieku. Niestety w społeczeństwie wciąż panuje przekonanie, że depresja jest chorobą ludzi starszych, a stopniowa utrata radości życia i odczuwania przyjemności jest „normalna” wraz z wiekiem - mówi Paweł Zegarow, psycholog.

Tymczasem problem zaburzeń nastroju dotyczy głównie ludzi młodych w wieku 30-45 lat. Szacuje się, że blisko 15% osób dorosłych po 60 roku życia cierpi z powodu zaburzeń psychicznych. Dodatkowo zaburzenia te wraz z zaburzeniami neurologicznymi stanowią 6,6% całkowitej niesprawności w tej grupie wiekowej.

Depresja zwiększa prawdopodobieństwo zgonu z powodu choroby serca. Niska świadomość społeczna znajduje odzwierciedlenie w wynikach badań przeprowadzonych przez Mental Health America. Okazuje się, że 67% osób w wieku 65 lat i starszych deklaruje, że o depresji wie niewiele lub wcale. Tylko 38% badanych uważa, że depresja jest problemem zdrowotnym, który wymaga profesjonalnego leczenia. Około 58% osób w wieku 65 lat i starszych uważa, że depresja jest „normalna” i przychodzi wraz z wiekiem.

Depresja wśród osób po 65 roku życia często jest związana z chorobami przewlekłymi. Objawy depresji mogą zaostrzać przebieg już istniejących chorób, takich jak cukrzyca czy nadciśnienie. Od dawna wiemy, że pomiędzy zaburzeniami nastroju a występowaniem innych chorób istnieją powiązania - choroba serca może prowadzić do depresji, a sama depresja zwiększa prawdopodobieństwo zgonu z powodu choroby serca.

Wiele przeprowadzonych badań potwierdza, że osoby starsze, u których występują objawy depresji równolegle z inną chorobą przewlekłą funkcjonują gorzej niż chorzy przewlekle bez depresji. Ma to również związek ze zwiększoną liczbą hospitalizacji i nadmiernym korzystaniem z usług systemu opieki zdrowotnej,

Należy pamiętać, że pojawienie się depresji wśród osób starszych związane jest nie tylko z czynnikami somatycznymi i przebytymi chorobami. Depresja jest również uwarunkowana psychologicznie i społecznie, dlatego wszelkie niekorzystne zmiany życiowe dokonujące się w tych sferach mogą sprzyjać powstawaniu depresji. Dużym problemem wśród osób starszych jest także samotność oraz przewlekły stres.

Stres jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia, który występuje niezależnie od wieku, sytuacji materialnej czy stanu zdrowia. Osoby starsze ze względu na spadek zdolności funkcjonalnych, ograniczoną mobilność i inne problemy zdrowotne mogą odczuwać znaczne nasilenie stresu związanego z wykonywaniem codziennych obowiązków czy pełnieniem ról życiowych. Są to czynniki, które mogą nasilać już istniejącą depresję lub przyczynić się do jej rozwoju.

Na pytanie, co powoduje depresję wciąż brakuje jednoznacznej odpowiedzi. W ciągu ostatnich dziesięcioleci zbadano wiele hipotez dotyczących mechanizmów jej powstania, jednak żadna z nich nie wyjaśnia w pełni istoty tego zjawiska. Obecnie przyjmuje się biopsychospołeczny model depresji, który zakłada, że powstanie tej choroby jest wynikiem złożonego oddziaływania czynników genetycznych, psychologicznych i społecznych.

Istnieją skuteczne metody leczenia depresji na każdym jej etapie. Głównym celem leczenia jest obniżenie nasilenia objawów depresyjnych, przywrócenie optymalnego poziomu funkcjonowania i zapobieganie nawrotom. Obecnie najbardziej skuteczne metody leczenia polegają na równoległym stosowaniu farmakoterapii (leki przeciwdepresyjne) i psychoterapii (oddziaływań psychologicznych). Wśród oddziaływań psychologicznych należy wspomnieć o terapii poznawczo-behawioralnej i psychoterapii interpersonalnej, które są stosowane. Niezwykle ważną rolę pełni też psychoedukacja pacjenta, jak i osób z jego najbliższego otoczenia na temat samej istoty depresji, jej przebiegu, objawów i następstw.

Kilka ważnych informacji:
  • Depresja jest chorobą którą, należy leczyć
  • Skonsultuj się z lekarzem, jeśli zauważasz u siebie objawy depresji
  • Zwróć uwagę na członków twojej rodziny i najbliższych - jeśli zaobserwujesz u nich objawy depresji, przekonaj ich do wizyty u profesjonalisty
  • Zrozum i naucz się wspierać osoby w depresji z twojego najbliższego otoczenia
  • Leczenie depresji powinno się rozpocząć jak najszybciej, pozwala to osiągnąć lepszy rezultat
  • Leczenie jest długotrwałe, dlatego bardzo ważna jest współpraca z lekarzem i przestrzeganie zaleceń



Gdzie możesz szukać pomocy?

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • pokonackryzys.pl
  • W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.


Pomocy przez 7 dni w tygodniu udziela także Podbeskidzki Ośrodek Interwencji Kryzysowej:

  • tel. 33 814 62 21
  • tel. 33 19288
  • Niebieska Linia: 33 811 99 00.

sid / bielskiedrogi.pl

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.